Uczmy się kochać wiceministrów
Tak szybko odchodza8230 To wszystko z przepracowania, stad brak odpornosci, a przez niego epidemie. Po 8220przyczynach osobistych” mamy teraz 8220problemy zdrowotne8221 oraz 8220skrot myslowy8221 - pisze publicysta DZIENNIKA, Robert Mazurek.Przyczyny osobiste wykosily kilkoro wiceministrow juz na samym poczatku. Mialy swe xrodlo w przeszlosci i niewyjasniony do dzis zwiazek z zainfekowanymi funkcjonariuszami SB. Byl tez minister Gras, u ktorego przyczyna osobista okazalo sie zlamane serce i zawod milosny objawiajacy sie tym, jak to niedawno potwierdzili politycy PO, ze Tusk przestal go do siebie zapraszać. Posel, czlowiek wrazliwy, nie mogl tego zniesć i sie poddal oraz podal. Do dymisji.
Problemy zdrowotne dotknely z kolei wiceministrow - coz za banal! - zdrowia. Pan Wlodarczyk (serce) zapadl jakis miesiac temu, a pan Grzegorek (prawdopodobnie portfel) w tym tygodniu. Wraz z nimi zachorzeć ma ponoć co najmniej dwoch poslow koalicyjnego PSL. Nie wiem, czy podajac pelne nazwiska obu bylych wiceministrow, nie popelniam wykroczenia, ale czlowiek w prasie nie nadazy. Zaczyna pisać, kiedy to jeszcze wredne pomowienia, redaktor wklada to do gazety, gdy informuje juz o tym minister i premier, a panstwo czytaja, kiedy delikwent nazywa sie juz tylko W. czy G., a w jego imieniu wypowiada sie mec.
Mecenas nie jest na razie potrzebny minister Piterze, ktora z kolei dopadl 8220skrot myslowy”. Pani minister oznajmila, ze nie ujawni ile i na co wydaja czlonkowie rzadu, korzystajac z kart kredytowych, bo jej - tu cytat - 8220sie odechcialo”. Niemrawo tlumaczyla sie potem, ze ... Czytaj dalej »
![]() |
Oceń wpis: |
|
